Hanower | Dolna Saksonia

Hannover Dolna Saksonia - Niedersachsen

Cmentarz Seelhorst

: Kwatery wojenne na cmentarzu Seelhorst

Na cmentarzu miejskim przy Garkenburgstraße 43, na jego północno-wschodnim obrzeżu znajduje się kilka miejsc pamięci i kwater gdzie spoczywają ofiary II wojny światowej. Ofiary pracy przymusowej, więźniowie hanowerskich filii obozów koncentracyjnych, jeńcy wojenni zmuszani pomimo postanowień konwencji genewskiej do pracy na rzecz przemysłu zbrojeniowego III Rzeszy. Ofiary sądów specjalnych, mordowani w więzieniu Gestapo w dzielnicy Ahlen. W sumie 2 385 grobów obywateli Belgii, Bułgarii, Czechosłowacji, Danii, Grecji, Hiszpanii, Holandii, Jugosławii, Litwy, Łotwy, Polski, Rosji, Węgier i Włoch, kwatery 18 i 19. Obok kwatera nazywana cmentarzem holenderskim z 417 grobami ofiar II wojny światowej tej narodowości. Przy bocznym wejściu od Grävemeyrstraße znajduje się upamiętnienie w miejscu egzekucji 153 Rosjan i jednej Rosjanki, więźniów Gestapo. 2885 ofiar alianckich bombardowań Hanoweru spoczywa w kwaterze nr 14. W pobliżu kwatera z 456 grobami żołnierzy niemieckich.

: Widok na kwatery nr. 18 i 19

W kwaterze tej gdzie pochowanych zostało 2385 obcokrajowców, miejsce ostatniego spoczynku znalazło kilkaset Polek i Polaków.

(…..)

Lista imienna sporządzona na początku lat 70-tych, zmodyfikowana, uproszczona bez miejsca urodzenia, miejsca pobytu, śmierci i przyczyny śmierci, zawiera 504 nazwisk obywateli Polski. Dane zawierają imię i nazwisko, datę urodzenia lub wiek, datę śmierci. Lista nie jest pełna, brakuje ponad 200 (poza kilkunastoma) nazwisk zmarłych Polaków w hanowerskich filiach obozu koncentracyjnego Neuengamme.



: Miejsce upamiętniające ofiary hanowerskich filii obozu koncentracyjnego Neuengamme

7 września 1946 roku został wmurowany kamień węgielny pod upamiętnienie ofiar obozu koncentracyjnego Neuengamme. Umieszczone przy wejściu głównym od ulicy Hoher Weg. W rok później, 14 września 1946 upamiętnienie uroczyście przekazano mieszkańcom Hanoweru. Po przeniesieniu wejścia głównego na południową stronę cmentarza od ulicy Garkenburgstraße, upamiętnienie niestety straciło pomyślane wtedy swoje centralne położenie. Po lewej i prawej stronie umieszczono dwie metalowe tablice z tekstem w języku niemieckim i symbol więźniów obozów koncentracyjnych, trójkąt (Winkel) z literami KZ.

Tekst po stronie lewej:

ZUM GEDANKEN UNSERER ERMORDETEN KAMARADEN DER KZ-LAGER MÜHLENBERG, AHLEN UND STÖKEN.

Ku pamięci naszych zamordowanych towarzyszy obozów koncentracyjnych Mühlenberg, Ahlen i Stöken.

Tekst po stronie prawej:

GEDENKT DER ZWÖLF MILIONEN OPFER ALLER NATIONEN DES NAZI-TERRORS

Pamiętajmy 12 milionów ofiar nacjonalistycznego terroru

Po prawej stronie upamiętnienia ustawiona została tablica z tekstem w języku niemieckim. Informacja o pochowanych w tej kwaterze ofiarach II wojny światowej opracowana została pod kierownictwem Volksbund Deutsche Kriegsgräberfürsorge e.V. Hanower przez uczniów szkoły imienia Aleksandra von Humboldta (Humboldtschule).

Widoczną na zdjęciu aleję z pogrzebanymi prochami więźniów obozu koncentracyjnego Neuengamme ( w tym 113 Polaków) zamyka budynek krematorium w którym palono zwłoki więźniów zamordowanych w Hanowerskich filiach tego obozu. Po wyzwoleniu Hanoweru odnaleziono w budynku zarządu cmentarza (w budynku krematorium?) 149 urn z prochami, rejestr i tekturowe „tabliczki” w które były zaopatrzone zwłoki pomordowanych więźniów, imię i nazwisko, data urodzenia i śmierci, miejsce urodzenia (nie we wszystkich przypadkach), w jakim obozie przebywał. Krematorium funkcjonowało do 25 marca 1945 roku, po tej dacie zmarłych grzebano w masowych grobach w kwaterze nr 18 i 19, w ostatnich dniach działań wojennych, zmarłych grzebano na terenie obozów. W sumie w kwaterze położonej na głównej osi cmentarza (Hauptachse) pogrzebano 390 ofiar obozów koncentracyjnych.

Na podstawie odnalezionego rejestru można ustalić nazwiska 3 Polaków i 1 Polki.

W kolejności alfabetycznej z zachowaniem oryginalnej pisowni rejestru.

Bordowski Wieczysław *28.01.1926 NN (miejsce urodzenia nieznane) † 22.01.1945. KZ Stöcken, Akku (Fabryka baterii i akumulatorów).

Karmilewic NN (imię nieznane) * 05.03.1920 NN (miejsce urodzenia nieznane) † 10.01.1945. KZ Stöcken - Akku, (Fabryka baterii i akumulatorów).

Palusch Helena * 17.06.1910 NN (miejsce urodzenia nieznane) † 06.01.1945. KZ Langenhagen, Brinker Eisenwerke. (Fabryka wyrobów metalowych).

Pudzianowski Edward * 30.09.1917 w Łodzi † 28.12.1944. KZ Stöcken - Akku. (Fabryka baterii i akumulatorów).

Pod trawnikiem kwatery spoczywa 329 więźniów obozu koncentracyjnego Neuengamme i 38 ofiar sądów specjalnych, zamordowanych w więzieniu Gestapo w dzielnicy Ahlem. Jest to oficjalna liczba podana na tablicy informacyjnej, inne źródła podają liczbę 390 pochowanych. Poza w późniejszym czasie położonej płyty z nazwiskami kilkudziesięciu obywateli Litwy i 2 małych płyt z nazwiskami polskich żydów z Łodzi, nie ma żadnej informacji imiennej o pochowanych w tym miejscu więźniach hanowerskich obozów.



Nie ujęto na liście (nie uznano…, zapomniano, przemilczano?) pochowanych w tej kwaterze około 300 dzieci i niemowląt, ofiar rasistowskiej polityki reżimu hitlerowskiego.

: Kwatera nr.18, poprzednie i obecne upamiętnienie na grobach dzieci

(…..)


27 stycznia 2002 roku, z inicjatywy hanowerskiego oddziału związku zawodowego metalowców IG Metall zostało uroczyście odsłonięte upamiętnienie w miejscu egzekucji i wspólnego grobu więźniów Gestapo. Upamiętnienie, granitowy blok wysokości 1.80 znajduje się kilkanaście metrów od bocznego wejścia dla pieszych od Grävemeyerweg,



Tekst upamiętnający w języku niemieckim:

Strona 1

Am 6. April 1945 vier Tage vor der Befreiung Hannovers und kurz vor Ende des zweiten Weltkrieges wurden 153 Männer und eine Frau aus der Sowjetunion von einem Erschießungskommando der Geheimen Staatspolizei erschossen. Zuvor wurden sie durch Hannover getrieben und mussten an dieser Stelle ihr eigenes Massengrab schaufeln. Die Opfer stammten aus dem aufgelösten Arbeitserziehungslager Lahde (Petershagen/Weser) und dem Polizeiersatzgefängnis in Ahlem. Auf Veranlassung der Alliierten wurden die Leichen am 2. Mai 1945 exhumiert und am Maschsee-Nordufer beigesetzt



6 kwietnia 1945 roku, cztery dni przed wyzwoleniem Hanoweru i krótko przed zakończeniem II wojny światowej, rozstrzelanych zostało przez tajną policję 153 mężczyzn i jedna kobieta, obywateli Związku Radzieckiego. Przed tym zostali przepędzeni przez Hanower, w tym miejscu musieli wykopać swój wspólny grób. Ofiary pochodziły z obozu wychowawczego (Arbeitserziehungslager) Lahde (Petershagen/Weser) i policyjnego więzienia (Gestapo) z Ahlem. 2 mają, na polecenie Aliantów zwłoki zostały ekshumowane i pochowane przy Maschsee-Nordufer.

Strona 2

Während der Exhumierung wurden weitere Massengräber entdeckt. In ihnen waren 286 Leichen von ausländischen Zwangsarbeitern sowie Häftlingen aus Konzentrationslagern verscharrt. Die Toten wurden am 2. und 3. Mai 1945 ausgebettet und am Maschsee-Nordufer sowie dem Stadtfriedhof Seelhorst beigesetzt. Sie waren unter anderem aus Belgien, Frankreich, Jugoslawien, den Niederlanden, Polen, der Sowjetunion und Ungarn verschleppt worden


W czasie ekshumacji zostały odkryte dalsze masowe groby z 286 zwłokami obcokrajowców, robotników przymusowych i więźniów obozów koncentracyjnych. 3 mają ofiary zostały ekshumowane i pochowane przy Maschsee-Nordufer i na cmentarzu miejskim Seelhorst. Ofiary pochodziły min. z Belgii, Francji, Jugosławii, Holandii, Polski, Związku Radzieckiego i Węgier.

Na pozostałych dwóch płaszczyznach upamiętnienia tekst w 9 językach, w tym w języku polskim:

KU CZCI POMORDOWANYCH ROBOTNIKÓW PRZYMUSOWYCH I WIĘŹNÓW OBOZÓW KONCENTRACYJNYCH

W ostatnich tygodniach II wojny światowej piesze kolumny więźniów w marszach śmierci opuszczały Hanower udając się w różnych kierunkach do funkcjonujących jeszcze „fabryk śmierci”, macierzystych obozów koncentracyjnych. Wyjątek stanowiła kolumna około 800 więźniów która po trzy dniowym marszu przybyła 4 kwietnia 1945 roku do więzienia Gestapo w hanowerskiej dzielnicy Ahlem. Byli to więźniowie z obozu wychowawczego (Arbeitserziehungslager) w Lahde koło Minden w Westfalii których na czele oddziału wartowniczego eskortował komendant obozu Karl Winkler i osobiście przekazał więźniów szefowi hanowerskiego Gestapo, wysokiej rangi oficerowi SS (SS-Obersturmbannfürer) Johanesowi Rentsch.

Już późną jesienią 1944 roku, w obliczu zbliżających się z frontem zachodnim oddziałów armii amerykańskiej szef hanowerskiego Gestapo „sugerował - polecał” komendantowi obozu w Lahde rozwiązanie „problemu” około 200 więźniów. Byli to skazani na karę śmierci lub wysłanie do obozu koncentracyjnego stopnia III (Stufe III) co równało się praktycznie z wyrokiem śmierci. Konkretny rozkaz przygotowania miejsca egzekucji i masowego grobu otrzymał komendant Winkler w nocy z 30 na 31 marca 1945 roku. Nie starcza już czasu, szef Gestapo zmienia rozkaz na rozkaz ewakuacji do Hanoweru i wykonanie egzekucji „przy okazji” po drodze. Tego rozkazu Winkler również nie wykonał. Kolumna marszowa w której znajdowali się min. skazani na śmierć za powolnie wykonywaną pracę (sabotaż), ucieczkę z obozu jenieckiego lub skazani za kontakty seksualne z Niemkami, trafiają do więzienia Gestapo w Ahlem którego komendantem był oficer SS (SS-Obersturmfürer) Hans Joost.

W ostatnich tygodniach działań wojennych szef hanowerskiego Gestapo był panem życia i śmierci dla więźniów obozu wychowawczego Lahde i więzienia Gestapo w Ahlem. Wcześniejszą procedurę zatwierdzania wyroków śmierci przez urząd Reichfürera SS Heinricha Himmlera a wydawanych wydawanych przez sądy specjalne, przejmują okręgowi szefowie Gestapo. Rentsch na kilka dni przed wkroczeniem armii alianckich przygotowuje ostatnią zbrodnię na więźniach Gestapo z Ahlem. 30 marca Joost z rozkazu szefa udaje się do zarządu cmentarza Seelhorst z misją uzyskania odpowiedniego miejsca na przeprowadzenie egzekucji i masowego grobu. Ustalono miejsce w pobliżu i tak już istniejących grobów masowych w których chowano pomordowanych więźniów hanowerskich filii obozu koncentracyjnego Neuengamme, przedstawiciel zarządu cmentarza prosił aby egzekucję przeprowadzono jak najwcześniej rano, aby nie zagrażała niemieckiej ludności cywilnej (???). Przybycie ewakuowanych z Lahde nie sprawiało dodatkowego „kłopotu”, potrzeba było tylko większego dołu na grób, miejsca na cmentarzu było dosyć. Wcześniej, 29 marca 1945 roku Rentsch w rozmowie z podwładnymi, komendantem więzienia Ahlem i inspektorem policji (Polizeiinspektor) Erwina Kasbrinka stwierdza: „byłoby nieodpowiedzialnym wobec cywilnej ludności niemieckiej zwolnienie pewnej liczby więźniów, powinno się ich rozstrzelać”, 3 kwietnia zwalnia kilu (8-12) więźniów Niemców. O losie pozostałych decydował później. Po przybyciu ewakuowanych w więzieniu Ahlem zjawia się osobiście Rentsch w celu przeprowadzenia selekcji na podstawie akt więźniów z Lahde i Ahlem. W przeciągu 2 godzin i 45 minut wspólnie z Joostem skazują na śmierć przez rozstrzelanie 99 więźniów z obozu wychowawczego Lahde i 56 więzienia Gestapo Ahlem, w przeważającej większości rosyjskich jeńców wojennych. Ponad prawem III Rzeszy, poza zbrodniczym prawem Heinricha Himmlera i jego sądów specjalnych, na kilkadziesiąt godzin przed wkroczeniem oddziałów armii alianckich, wydaje rozkaz do masowego mordu.

Joost otrzymuje polecenie przygotowania plutonu egzekucyjnego, z dziesięciu jego ludzi dziewięciu zgłasza się do wykonania rozkazu, w nagrodę otrzymują po paczce papierosów. 5 kwietnia skazanych na śmierć, po odebraniu dokumentów i podręcznego bagażu odseparowano od pozostałych którzy mieli być przekazani następnego dnia do dyspozycji urzędu pracy. Tego dnia po południu dwóch gestapowców wybiera 20-30 więźniów (prawdopodobnie z przewidzianych do egzekucji) do kopania grobu na cmentarzu. Rentsch żąda wykonania wyroku, grób nie jest gotowy, aby dokończyć (powiększyć?) Joost wysyła wcześnie rano 6 kwietnia posiłki prawdopodobnie w postaci Ukraińców współpracujących z Niemcami. Nieco później wyrusza na kilu kilometrowy marsz przez miasto pierwsza grupa skazanych. Na cmentarz docierają o godzinie 9, grób nadal nie jest gotowy. Zostają zatrzymani w pobliżu aby nie widzieli przygotowań do egzekucji. Po godzinie wszystkie przygotowania do morderstwa zostają zakończone, do plutonu egzekucyjnego dołączonych zostaje kilku wartowników uzbrojonych w pistolety maszynowe którzy eskortowali więźniów. Joost wbrew rozkazowi Rentscha pozostał w Ahlem, co uchroniło go w powojennym procesie od bezpośredniej odpowiedzialności za zbrodnię. Dowództwo przejmuje i egzekucję przeprowadza gestapowiec Reinhold Plünnecke. W pierwszej kolejności nad dołem zostali postawieni ci którzy kopali swój własny grób. W jednej z pierwszych grup znajdowała się jedyna kobieta, młoda 19 letnia Rosjanka która po pierwszym strzale w tył głowy stała nadal, upadła do dołu dopiero po 2 następnych. Małą konsternację i zamieszanie w plutonie egzekucyjnym wykorzystał Rosjanin jeniec wojenny kapitan Peter Palnikow. szpadlem znajdującym się jeszcze w pobliżu miejsca egzekucji uderza Niemca, zaatakowany gestapowiec upada, Palnikow rzuca się do ucieczki za nim podąża jeszcze dwóch którzy jednak padają pod chaotycznym ale mocnym ogniem z broni maszynowej. Palnikow dociera do lasu na skraju cmentarza gdzie zdołał się ukryć. Znajduje w domku leśnym ubranie które zakłada na oznakowane więzienne. Następnego dnia ostrożnie wychodzi na ulicę, spotyka rosyjskich robotników przymusowych z obozu pracy przymusowej w zakładach metalowych Wülfel którzy przechowują go do momentu wkroczenia oddziałów alianckich do Hanoweru. To on jest świadkiem zbrodni i wskazuje jej miejsce. Dalsza egzekucja już pod wzmożoną kontrolą przebiega „sprawnie”, doprowadzano po 25 więźniów którym kazano położyć się w grobie twarzą do warstwy już zamordowanych i z bliskiej odległości strzałem w tył głowy wymierzano „wyrok”. Gdy warstwa zamordowanych zapełniała grób, skazani z następnej grupy zasypywali ciała warstwą ziemi. Dowodzący egzekucją Rienhold Plünnecke sprawdzał skuteczność strzałów, w kilku przypadkach aby być pewnym oddawał dodatkowy strzał ze swojego pistoletu. O godzinie 14 z zamordowaniem ostatniego więźnia egzekucja została zakończona, gestapowcy pośpiesznie zasypali grób i pół godziny później opuścili cmentarz.

Odkrycie masowych grobów zostało spowodowane najprawdopodobniej zeznaniami więźniów którzy uszli z życiem z hanowerskich KZ i Petera Palinikowa. Po odkryciu przez wkraczające oddziały alianckie zmarłych i umierających więźniów w KZ Ahlem i masowego grobu w KZ Mühlenberg, najprawdopodobniej w obawie przed represjami nikt ze strony niemieckiej nie zawiadomił o istnieniu dalszych masowych grobów i zbrodni sprzed kilku dni. 28 kwietnia 1945 roku o tym fakcie zostaje oficjalnie powiadomiony przez komendanta Armii Brytyjskiej komisaryczny Burmistrz Hanoweru. Rozwieszone plakaty wzywały mieszkańców Hanoweru do przymusowego stawienia się w dniu 2 mają 1945 roku i uczestniczenia w ekshumacji i ponownego uroczystego pochówku w centrum miasta, między ratuszem i sztucznie powstałego na początku lat 30-tych jeziora. Samej ekshumacji dokonali znani w mieście członkowie hitlerowskiej partii NSDAP przy udziale powołanej komisji złożonej z hanowerskich urzędników służby zdrowia (lekarzy?). Komisja po powierzchownych badaniach stwierdziła już wcześniej znaną przyczynę śmierci u 153 mężczyzn i jednej kobiety „strzał w tył głowy oddany z bliskiej odległości”. Niespodziewanie dla licznie zgromadzonych hanowerczyków i uzbrojonych żołnierzy Armii Brytyjskiej odkryto dalsze masowe groby, jeszcze tego samego dnia ekshumowano 89 pochowanych więźniów KZ i robotników przymusowych różnej narodowości, 3 maja dalszych 303. 2 maja w godzinach popołudniowych ulicami Hanoweru rusza kondukt żałoby, 368 ciał owiniętych w białe płótno zostaje przewiezionych na miejsce ostatniego spoczynku w centrum miasta, między nowym ratuszem i sztucznie powstałym na początku lat 30-tych jeziorem.

: Cmentarz rosyjski przy Arthur-Menge-Ufer

Uroczysty pogrzeb zakończono wystąpieniem Petera Palnikowa który opowiedział o zbrodni na cmentarzu Seelhorst, złożeniem wieńców i salwy honorowej oddanej przez oddział żołnierzy Angielskich. Na tzw. cmentarzu rosyjskim zostało pochowanych 386 ofiar II wojny światowej, Największą liczbę 170 stanowią Rosjanie. I dalej w porządku alfabetycznym: 1 Belg, 20 Francuzów, 2 Greków, 4 Holendrów, 1 Włoch, 1 Jugosłowianin, 25 Litwinów i 12 Polaków. 150 ofiar nie udało się zidentyfikować, spoczywają jako „NN” nieznany z nazwiska i narodowości.

Miejsce w centrum miasta zostało celowo wybrane przez przedstawicieli armii alianckich aby upamiętnić na zawsze zbrodnie reżimu hitlerowskiego na terenie Hanoweru. Przedstawicielstwo Armii Czerwonej przebywające w Hanowerze w celu zorganizowania ewakuacji obywateli rosyjskich, przed zakończeniem swojej misji wyznaczyło i upoważniło rzeźbiarza profesora Nikolaja Muchina-Koloda do zaprojektowania upamiętnienia. Treść napisu uzgodniono wspólnie z Anglikami i Amerykanami. 16 października 1945 roku z udziałem oddziałów alianckich, uroczyście odsłonięto wykonany na polecenia władz Hanoweru pomnik. Upamiętnienie w postaci 2 płyt z czarnego granitu połączonych w środku płaskorzeźbą przedstawiającą postać rosyjskiego żołnierza z karabinem u nogi. Całość zostaje zwieńczona czerwoną gwiazdą. Na lewej płycie wykuto tekst w języku niemieckim:

ZUR WEIGEN ERINNERUNG AN DIE ANGEHÖRIGEN DER U.S.S.R. U. ANDERER NATIONEN OPFER DER NAZI BRUTALITÄT GRAUSAM GEMORDET ZU HANNOVER AM 8. APRIL 1945

KU WIECZNEJ PAMIĘCI OBYWATELI ZWIĄZKU RADZIECKIEGO I INNYCH NARODOWOŚCI OFIAR NAZISTOWSKIEJ BRUTALNOŚCI ZAMORDOWANYCH W HANOWERZE W DNIU 8 KWIETNIA 1945

Na tablicy prawej ten sam tekst w języku rosyjskim, angielskim i francuskim.

Przy wejściu po lewej stronie położona została metalowa tablica z tekstem w języku niemieckim:

HIER RUHEN 154 SOWIETISCHE SOLDATEN. DIE AM 8. APRIL 1945. ZWEI TAGE VOR DEM EINMARSCH DER AMERIKANISCHEN TRUPEN IN HANNOVER. AUF DEM SEELHORSTER FRIEDHOF DURCH ANGEHÖRIGE DER GEHEIM STAATSPOLIZEI ERMORDET UND IN EINEM MASSENGRAG VERSCHARRT WORDEN SIND. AUSSERDEM WURDEN HIER 232 WEITERE OPFER DES NATIONALSOZIALISMUS BEIGESETZT, DIE SICH IN ANDEREN MASSENGRÄBERN AUF DEM SEELHORSTER FRIEDHOF BEFANDEN. BEI IHNEN HANDELT ES SICH UM HÄFTLINGE AUS KONZENTRATIONSLSGERN IN HANNOVER UND UM VERSCHLEPPTE ZWANGSARBEITER AUS BELGIEN, FRANKREICH, GRIECHENLAND, ITALIEN, JUGOSLAWIEN, NIEDERLANDE, POLEN UND SOWIJETUNION.

TUTAJ SPOCZYWA 154 ŻOŁNIERZY ROSYJSKICH KTÓRZY W DNIU 8 KWIETNIA 1945 ROKU ZOSTALI ZAMORDOWANI PRZE CZŁONKÓW PAŃSTWOWEJ TAJNEJ POLICJI NA CMENTARZU SEELHORST I POGRZEBANI W MASOWYM GROBIE. PO ZATYM POCHOWANO TUTAJ DALSZE 232 OFIARY NARODOWEGOSOCJALIZMU KTÓRYCH GRZEBANO W INNYCH MASOWYCH GROBACH NA CMENTARZU SEELHORST. SĄ TO WIĘŹNIOWIE Z HANOWERSKICH OBOZÓW KONCENTRACYJNYCH I ROBOTNICY PRZYMUSOWI Z BELGII, FRANCJI, GRECJI, WŁOCH, JUGOSŁAWI, HOLANDJI, POLSKI I ZWIĄZKU RADZIECKIEGO.

Cmentarz i rzeźba z rosyjską czerwoną gwiazdą, położony w centrum miasta który miał na zawsze przypominać zbrodnie popełnione przez min. mieszkańców Hanoweru nie był dla wszystkich do zaakceptowania. Nastroje antyrosyjskie uwidaczniają się już 26 lutego 1947 roku, zostaje uszkodzona płaskorzeźba, odłupaną głowę postaci żołnierza ponownie odtworzono. Następne, podobne uszkodzenia miało miejsce w 1952 roku, ostatni atak na pomnik nastąpił w czasie świąt Bożego Narodzenia 1979 roku, zdetonowany ładunek wybuchowy wyrwał z fundamentów środkową część pomnika. W między czasie dochodziło do licznych drobnych uszkodzeń i profanacji, w 1952 roku dyskutowano o ewentualnym zlikwidowaniu cmentarza w centrum miasta i przeniesieniu go na cmentarz Seelchorst, kompromisowo poprzestano na usunięciu z pomnika czerwonej gwiazdy.

Władze brytyjskiej strefy okupacyjnej aresztowały i postawiły przed sądami wojskowymi 6 hanowerskich gestapowców. Postawienia przed sądem unikną główny sprawca mordu na cmentarzu Seelhorst, SS-man Johanes Rentsch popełnia samobójstwo, jest to nie potwierdzona ale powszechnie uznawana wersja. Prokuratura przypuszcza że Rentsch po przeniesieniu hanowerskiej siedziby Gestapo do Brunszwiku i jego rozwiązaniu, ukrył się skutecznie w pierwszym okresie po zakończeniu wojny w rosyjskiej strefie okupacyjnej i przebywał w DDR. Ostatnia odpowiedź w tej sprawie nadeszła po upadku muru berlińskiego z prokuratury generalnej DDR, w 1969 roku Sąd Okręgowy w Dreźnie uznał Rentscha za zmarłego, sprawa o ściganie przestępcy wojennego została umożona. W kwietniu 1947 roku zapadły 3 wyroki śmierci, 2 kary więzienia i jedno uniewinnienie z braku dowodów winy. Wykonano 2 wyroki śmierci, Plünnecke który dobrowolnie w zastępstwie Joosta dowodził plutonem egzekucyjnym przebywał rok w celi śmierci jako świadek w toczącym się procesie przeciw Joostowi, komendantowi więzienia Gestapo w Ahlem. W rok po wydaniu wyroku śmierci, brytyjski sąd wojskowy zamienia karę śmierci na dożywocie i następnie na 15 lat więzienia. W 1954 roku Plünnecke wychodzi na wolność w ramach amnestii zbrodniarzy wojennych. Brytyjski sąd wojskowy w Hamburgu skazał komendanta więzienia Gestapo Joosta na 2 lata więzienia, po rewizji wyroku zamienione na 1 rok. Główną linią obrony Joosta było nie uczestniczenie bezpośrednie w wykonaniu wyroków śmierci wydanych przez szefa hanowerskiego Gestapo Rentscha.

Dzisiejsi Hanoweranie w większości akceptują „rosyjski cmentarz” i pomnik położony obok ulubionego miejsca spacerów nad wodą. Dobrze zadbany, ostatnio wyposażony w dodatkową tablicę informacyjną przedstawiającą historię zbrodni na cmentarzu Seelhorst. Tablica powstała w ramach projektu szkolnego we współpracy z Volksbund Deutsche Kriegsgräberfürsorge e.V.


Więzienie Gestapo Ahlem

: Upamiętnienie miejsca straceń w byłym więzieniu Gestapo Ahlem

Na terenie żydowskiej szkoły ogrodniczej, założonej w 1893 roku przez Alexandra Moritza Simona, pierwotnie jako ośrodek wychowania dzieci i młodzieży żydowskiej i jesienią 1919 roku przekształcony na Żydowską Szkołę ogrodniczą (Israelitische Gartenbauschule Ahlen), służył hanowerskiemu Gestapo za zbiorczy obóz deportacyjny dla Żydów z okręgu Hanower i Hildesheim. We wrześniu 1941 roku po przymusowym przeniesieniu znacznej części Żydów na teren szkoły, utworzono praktycznie hanowerskie Geto, równocześnie zostaje otwarte dodatkowe biuro hanowerskiego Gestapo kontrolujące i przygotowujące transporty pierwotnie do Geta w Rydze i Warszawie i dalej do obozów zagłady, Auschwitz (Oświęcim), Treblinka, Theresinstadt, Dachau, Bergen-Belsen, Neuengamme, Buchenwald i innych. W sumie przez obóz deportacyjny Ahlem zostało wywiezionych do obozów koncentracyjnych minimum 2 200 osób. W 1943 roku po praktycznie „rozwiązaniu problemu żydowskiego”, Gestapo zadamawia się rekwirując teren szkoły dla swoich przyszłościowych potrzeb. Dla kontroli nad kilkudziesięcioma tysiącami robotników przymusowych, zmuszanych do pracy jeńców wojennych i więźniów obozów koncentracyjnych, po zbombardowaniu w nocy z 8 na 9 października 1943 roku głównej siedziby w centrum miasta, w Ahlem powstają dwa oddziały hanowerskiego Gestapo. Referat (oddział) II E zajmujący się kontrolą i karaniem Polaków i obywateli krajów zachodnich (Polen und Westarbeiter) i Referat II R dla Rosjan (Russenreferat), kierownictwo nad całością biura przejmuje Heinrich Joost. Wcześniej powstałe referaty do kontroli i karania Polaków działały na podstawie dyskryminującego i pozbawiającego polskich robotników przymusowych wszelkich praw tz. „Polenerlass” ogłoszonego przez władze hitlerowskie w marcu 1940 roku. Jeszcze ostrzejsze bezprawie w stosunku do Rosjan tz. „Ostarbeitr-Erlass” ogłasza Himmler 20.02.1942 roku. We wrześniu 1942 roku dochodzi do zawarcia porozumienia-układu pomiędzy Thirackiem, ministrem sprawiedliwości Rzeszy i Reihsfürerem SS Himmlerem. Ustalono nowe reguły karania, Polacy, Rosjanie Żydzi i Cyganie skazani na kary większe niż 3 lata więzienia podlegali SS i mordowani ciężką pracą w obozach koncentracyjnych. Ustalono również że w przyszłości obywatele tych narodowości będą osądzani i karani poza sądami karnymi przez podległe Himmlerowi SS i Gestapo. Thierack motywował te ustalenia mówiąc że sądownictwo tylko w małym stopniu potrafi przysłużyć się do wyniszczenia (ludobójstwa) tych grup narodowościowych.

SS i Gestapo było panem życia i śmierci. Poza i tak już rasistowskim prawem III Rzeszy, Gestapo posiadało „swoich” więźniów w normalnych więzieniach podawanych „przesłuchaniom” w większości w sprawach o „sabotaż” i „bumelanctwo” (za powolne wykonywanie pracy, nie wykonywanie normy dziennej, opuszczanie miejsca pracy bez zezwolenia, kontakty z Niemcami), kradzieże mienia III Rzeszy (przywłaszczanie żywności poza przydziałem, części garderoby itp.) „Pzesłuchany” trafiał przed makabrycznie groteskowy Sąd Specjalny (Sondergericht) i był skazywany przeważnie na długoletni pobyt w obozie koncentracyjnym (równało się wyrokowi śmierci) lub do obozu specjalnego, Arbeitserziehungslager (Obóz wychowujący pracą) należących do SS. Wychowanie nadludzką pracą i szykanami kończyło się dla skazanego często na przy obozowym cmentarzu. Taki obóz do dyspozycji posiadało również hanowerskie Gestapo, znajdował się przy zakładach Eibia GmbH w Liebenau nad Wezerą, który został w maju 1943 roku przeniesiony do Lahde koło Minden, więźniowie wykonywali najcięższe pracy w pobliskim kamieniołomie. Obóz ten był też miejscem przeprowadzania egzekucji skazanych na karę śmierci więźniów Gestapo Hanower. Od sierpnia 1943 roku zamordowano w ten sposób minimum 39 Polaków i Rosjan.

Z wizją już przegranej wojny, przy gwałtownie „kurczącej” się III Rzeszy SS i Gestapo staje coraz brutalniejsze, otrzymują z Berlina coraz więcej kompetencji i uprawnień. Zasilane przez „doświadczonych i zahartowanych” w pacyfikacjach i mordach ludności cywilnej najpierw w Polsce a następnie na froncie rosyjskim, skierowani do walki na froncie krajowym („Heimatfront”). Tajna policja Hanowerska posiadała w swych szeregach urzędników z takim „doświadczeniem frontowym”. Szefowie Gestapo uprawnieni byli do wydawania wyroków poza sądami cywilnymi, osadzenia na 21 dni w więzieniu Gestapo, wysłanie do obozu wychowawczego na 56 dni. Decyzje o najwyższym wymiarze kary zapadały w Berlinie, proponowana przez szefów okręgowych gestapo kara śmierci musiała być zatwierdzona przez urząd SS-Reichsfürera Heinricha Himmlera (RSHA, Reichssicherheitshauptamt). Zatwierdzony wyrok śmierci lub szczególnego traktowania (Sonderbehandlung) wracał do wnioskodawcy. Wyroki śmierci wykonywane były przeważnie w najbliższym dla wnioskodawcy obozie koncentracyjnym, szczególne traktowanie oznaczało wyrok śmierci poprzez pracę ponad ludzkie siły w obozie koncentracyjnym lub wychowawczym, bicie lub „zastrzelenie w czasie ucieczki”. Od listopada 1944 roku, Gestapo otrzymuje uprawnienia do skazywania i wykonywania wyroków śmierci w swoich więzieniach i obozach wychowawczych bez zatwierdzania w Berlinie.

17 lipca 1944 roku utworzone zostaje w Ahlem zastępcze więzienie policyjne (Polizei Ersatzgefängnis). Z wyjątkiem krótko przetrzymywanych około 100 Niemców aresztowanych w ramach Akcji „Gewitter”po odkryciu planowanego na 20 lipca 1944 roku zamachu na Hitlera, więzienie Ahlem zapełniali w 90 % cywilni robotnicy przymusowi z różnej narodowości. Więzienie znajdowało się w byłym budynku internatu szkoły, ogrodzonym dodatkowo wysokim płotem z kolczastego drutu strzeżony przez ukraiński oddział wartowniczy w mundurach SD. W najgorszych ciemnych i wilgotnych pozbawionych wentylacji i bez miejsc do spania celach znajdujących się w piwnicy umieszczani byli Polacy i Rosjanie. Tam tez przygotowano kilka ciemnych i mokrych cel o wymiarach 80 x 80 cm. w których nie można było nawet usiąść. Podobne warunki panowały na pierwszym piętrze, gdzie przetrzymywano min. Kobiety. Poddasze przeznaczone było pierwotnie dla tz. „Westarbeiter”, ze zbliżającą się klęską III Rzeszy zapełnione więźniami różnej narodowości w salach po 120 -150 osób. Więzienie Gestapo swoimi warunkami i metodami nie różniło się od obozów koncentracyjnych, posiadało więźniów funkcyjnych (Gefängnisältesten-Kapo), odpowiedzialnych za porządek, podział pracy. Funkcje te wykonywali, Polak, Holender i Luksemburczyk, dwóch ostatnich miało również w obowiązkach transportowanie zwłok na cmentarz Seelhorst. Dzień rozpoczynał się wcześnie rano zbiórką na placu apelowym i podziałem na komanda pracy. Głównym porannym zajęciem wartowników było znęcanie się nad więźniami, zarządzano biegi z przysiadami i czołganiem się po placu, poganianie krzykiem i brutalne bici drewnianymi pałkami. Po takim przygotowaniu wyznaczona grupa więźniów pod eskortą uzbrojonych w broń maszynową wartowników udawała się pieszo na przesłuchania. Na kilkukilometrowej trasie przez centrum miasta, zmaltretowani i pobici więźniowie w brudnych często poplamionych krwią ubraniach służyli propagandowej demonstracji siły i brutalności Gestapo w zwalczaniu „podludzi”. Przesłuchania odbywały się siedzibie Gestapo, tam też zapadały wyroki, w ostatnich miesiącach wojny coraz częściej wyroki śmierci. Pomiędzy listopadem 1944 roku i lutym 1945 roku Himmler przekazuje stopniowo kompetencje w likwidowaniu więźniów szczególnego traktowania do okręgowych urzędów Gestapo, potwierdzone ostatecznie pismem okólnym Kaltenbrunnera z dnia 6 lutego 1945 roku.

W więzieniu Ahlem miejscem egzekucji był drewniany domek (Laubhütte) położony w pobliżu placu apelowego zasłonięty częściowo wysokimi krzewami. Pomalowany na zielono domek pierwotnie służył uczniom szkoły za miejsce urządzania Święta Kuczek (Święto Zbioru Plonów), od początku istnienia więzienia Gestapo domek służył za magazyn drewna, następnie przechowywano tam rzeczy więźniów („Effektenkammer”). Okna zostały zabite deskami, stolarz zatrudniony w Gestapo wybudował szubienicę, następne dwie powstały na zamówienie i wykonane przez miejscową firmę stolarską.

Dzisiejsze upamiętnienie miejsca straceń składa się min. z ułożonych płyt kamiennych przedstawiających zarys fundamentów miejsca straceń. Jeden z dwóch krótszych boków zarysu stanowią płyty z tekstem w języku, hebrajskim, polskim, włoskim, angielskim, niemieckim, holenderskim i rosyjskim.

Tekst w języku polskim:

W tym miejscu stała do 8-ego kwietnia 1945 roku przybudówka żydowskiej szkoły ogrodniczej. Tutaj w latach 1944-1945 zamordowani zostali włoscy, polscy i radzieccy robotnicy przymusowi.

Po prawej stronie przy wejściu została położona płyta kamienna z tekstem w języku niemieckim upamiętniająca Dolnosaksoński Związek Niemieckich Sinti (Cyganów).

HERR MEIN GOTT, BEI DIR SUCHE ICH SCHUTZ! RETTE MICH VOR MEZNEN VERFOLGERN, HILF MIR – SONST BEISSEN MIR WIE LÖWEN DIE KEHLE DURCH. UND NIEMAND KANN MICH IHNEN ENTREISSEN!
JEDE MENSCHENSELE, DIE DAS BÖSEUNS GERAUBT HAT. SOLL FÜR UNS. DEN NIEDERS. VERBAND DEUTSCHER SINTI, UNFERGESSLICH SEIN.
DURCH GOTTER GNADEN

Egzekucje rozpoczynano przeważnie we wczesnych godzinach porannych, funkcję katów (lub pomocników) wykonywali lub musieli wykonywać więźniowie funkcyjni (Kapo). O swoim losie skazany dowiadywał się przeważnie jako ostatni, doprowadzony na miejsce egzekucji, pojedynczo lub w kilkuosobowej grupie ze skrępowanymi do tyłu rękoma w towarzystwie uzbrojonych wartowników. W egzekucjach, które miały wyglądać „praworządnie” uczestniczyli ci co wydawali wyroki, miejscowi szefowie i urzędnicy Gestapo, dyrektor więzienia, lekarz policyjny, tłumacz który tłumaczył odczytywany w języku niemieckim wyrok. Przy kilku egzekucjach obecni byli przedstawiciele kierownictwa zakładów pracy w którym skazany pracował. Po wykonaniu wyroku jako odstraszający przykład, organizowano przemarsz pozostałych więźniów obok wiszących jeszcze na szubienicach ciał. Końcowym aktem egzekucji było zapakowanie zwłok w papierowe worki i odtransportowanie do spalenia w krematorium na cmentarzu Seelhorst. W wypadku braku w tym dniu transportu ciała składano w jednej z piwnic do następnej egzekucji. Po zaprzestaniu pracy cmentarnego krematorium, cała grzebano w bezimiennych grobach masowych. Datę rozpoczęcia egzekucji w więzieniu Ahlem i ilość ofiar można tylko w miarę dostępnych dokumentów przyjąć jako dane szacunkowe. Prof. Dr. Herbert Obenaus w swojej książce pt. „Sei stille, sonst kommst du nach Ahlem” zamieszcza listę sporządzoną na podstawie istniejących akt więziennych i zawierającą 86 nazwisk straconych więźniów w okresie od 4 stycznia do 29 marca 1945 roku. Lista zawiera datę i dokładny czas śmierci, nazwisko i imię, datę urodzenia, płeć i miejsce urodzenia. Pomimo dokładnych danych autor nie podaje narodowości, w tekście książki wymienia natomiast liczbę 12 Polaków straconych w tym więzieniu.

Lista imienna Polaków straconych w więzieniu Ahlem, wg daty egzekucji z zachowaniem oryginalnej pisowni nazwisk, imion i miejscowości urodzenia

Krystak Franz ur. 03.06.1906 Witow, zm. 05.02.1945 godz. 02.00
Zychowicz Boleslaw ur. 09.10.1900, zm. 17.02.1945 godz. 11.00
Turgonska Anna ur. 10.02.1926 Percha, zm. 03.03.1945 godz. 08.50
Bespalowa Helena ur. 12.02.1924 Krukow, zm. 12.03.1945 godz. 06.15
Bibik Wladimir ur. 20.05.1924, zm. 12.03.1945 godz. 07.05
Michalska Maria ur. 22.11.1921 Posen, zm. 16.03.1945 godz. 08.10
Biskupski Wladyslaw ur. 02.06.1919 Zechowka, zm. 16.03.1945 godz. 11.50
Pawlik Paul ur. 25.03.1925 Poltawa, zm. 22.03.1945 godz. 06.50
Andruschin Jewgeni ur. 05.06.1927 Briansk, zm. 22.03.1945 godz. 07.08
Romantschuk Kalenik ur. 25.11.1914 Poswiskoje, zm. 22.03.1945 godz. 07.20
Wolkowa Irena ur. 27.08.1926 Charkow, zm. 22.03.1945 godz. 08.25

11 nazwisk które występują również na liście polskich ofiar wojny pochowanych na cmentarzu Seelhorst, 3 ostatnie rosyjsko brzmiące jak i miejsce urodzenia wskazywałoby na Rosjan pochowanych jako Polacy. Poza w/w z listy Herberta Obenausa, 6-ciu innych ma polsko brzmiące nazwiska i imiona:

Szenjawski Otto ur. 01.07.1914 zm. 17.02.1945 godz. 11.05
Staniszewski Lucjan ur. 08.01.1921 Posen. zm. 16.03.1945 godz. 12.10
Chrzanowski Josef ur. 22.10.1926, zm. 26.03.1945 godz. 14.25
Wojdyla Thomas ur. 13.12.1909. zm. 26.03.1945 godz. 14.30
Kasperkiewicz Siegmund ur. 06.08.1919 zm. 26.03.1945 godz. 14.30
Skowronski Franz ur. 07.08.1904 Lizmangen, zm. 27.03.1945 godz. 07.45

Ostatnim dniem egzekucji przeprowadzonych w więzieniu Gestapo Ahlem był Wielki Czwartek 29 marca 1945 roku. 1 lub 2 kwietnia (Święto Wielkiej Nocy) drewniany domek wraz ze zgromadzonymi w nim aktami hanowerskiego Gestapo został spalony. Wieszanie zastąpiono skuteczniejszymi metodami, 56 więźniów z Ahlem i 99 ewakuowanych z obozu wychowaczego z Lahde zostało 6 kwietnia 1945 roku rozstrzelanych na cmentarzu Seelhorst

Na ścianie obok dawnego głównego wejścia na teren szkoły została umieszczona tablica upamiętniająca z tekstem w języku niemieckim przedstawiająca historię szkoły, deportację Żydów do obozów zagłady i martyrologię robotników przymusowych w więzieniu Gestapo Ahlem.

Teren byłej żydowskiej szkoły ogrodniczej należy do Izby Rolniczej kraju Dolna Saksonia (Landwirtschftskammer Niedersachsen). Mieści się tam min. Justus von Liebig Schule, zawodowa szkoła o kierunku ogrodniczo-rolniczyn. Oprócz upamiętnienia w miejscu przeprowadzanych egzekucji, od 3 sierpnia 1987 roku w budynku pierwotnie nazywanym „dyrektorskim” znajduje się stał ekspozycja poświęcona historii szkoły, eksterminacji żydów z regionu Hanower i Hildesheim i więzienia Gestapo.


KZ Stöcken

: Upamiętnienie KZ Stöcken

Tekst upamiętniająco informacyjny w języku niemieckim na metalowej płycie umieszczonej przed pomnikiem

Zur mahnender und verpflichteten Erinnerung an das Aussenlager Stöcken des Konzentrationslagers Neuengamme, das von Juli 1943 bis April 1945 bei den Akkumulatorenfabrik AG bestanten hat. Häftlinge aus Belgien, Dänemark, Deutschland, Frankreich, Grichenland, Italien, Jugoslawien, Polen, der Sovietunion, der Tschechoslowakei und anderen europäischen Ländern wurden hier unter unmenschlichen Bedinungen zur Kriegsproduktion gezwungen. Von ihnen sterben nachweislich 403 an Hunger und Krancheit, durch fehlenden Arbeitschutz und die Misshandlungen der SS-Wachen, weitere nach dem Rücktransport in das KZ Neuengamme und im April 1945 auf dem Todesmarsch nach Bergen-Belsen. Etwa 600 Häftlinge, die marschunfehig waren, wurden nach Gardelegen transportiert und dort in einer Scheune ermordet.

Ku ostrzeżeniu i zachowaniu pamięci o filii obozu koncentracyjnego Neuengamme istniejącego od czerwca 1944 roku do kwietnia 1945 roku przy fabryce akumulatorów (Akkumulatorenfabrik AG) Stöcken, Więźniowie z Belgii, Danii, Niemiec, Francji, Grecji, Włoch, Jugosławii, Polski, Związku Radzieckiego, Czechosłowacji i innych krajów europejskich, byli tutaj w nieludzkich warunkach zmuszani do pracy na rzecz przemysłu zbrojeniowego. Udokumentowane 403 ofiary zmarły z głodu i chorób, z braku środków ochronnych przy pracy i znęcania się wartowników z SS, inni odsyłani z powrotem do obozu koncentracyjnego Neuengamme. Dalsi zmarli w kwietniu 1945 roku w czasie marszu śmierci do Bergen-Belsen. Około 600 niezdolnych do marszu więźniów zostało przetransportowanych do Gardelegen i tam zamordowanych w stodole.

W koło postumentu pomnika-upamiętnienia znajduje się dalszych 5 metalowych płyt z tekstem w języku niemieckim.

Die Akkumulatorenfabrik gab noch an, dass sie mit einer durchschnittlichen monatlichen Fluktuation von 80 Arbeitskräften rechnet.

Fabryka akumulatorów liczy się z miesięcznym ubytkiem 80 robotników

Misshandlungen waren das tägliche Brot.

Znęcanie się nad więźniami było chlebem codziennym

Nach dem Schlagen blutete mein Rücken, und ich habe heute noch die Narben davon.

Po biciu krwawiły moje plecy, jeszcze dzisiaj mam blizny.

Angesichts der Misshandlungen im Lager waren die der Pastiererei und Gisserei zugeteilte Gefangenen frührer oder später einem sicheren Tode ausgelifert.

Z powodu znęcania się w obozie, więźniów skierowanych do pracy w (…..) i odlewni, wcześniej czy później czekała pewna śmierć.

5 bis 6 Mann lagen nach den Appelln immer auf dem Platz, sterbend oder tod.

5 do 6 więźniów umierających lub martwych leżało zawsze na placu po apelu.


Znajdująca się w hanowerskiej dzielnicy Marienwerder fabryka akumulatorów AG już w czasie I wojny światowej producent i dostawca akumulatorów i baterii dla marynarki wojennej, została w 1936 roku objęta czteroletnim planem rozbudowy przemysłu zbrojeniowego III Rzeszy. W czerwcu 1938 roku rozpoczęto rozbudowę, powstaje zakład Stöcken, nazywanej potocznie w skrócie Akku (późniejsza Varta BatterieAG). Dwa lata później rozpoczyna produkcję akumulatorów i baterii do łodzi podwodnych i torped, podstawowa załoga składająca się z 1 400 robotników niemieckich uzupełniało 3 600 robotników przymusowych więzionych w barakach na terenie zakładów. Wykorzystywano również do pracy przymusowej jeńców wojennych, istniało komando pracy nr 1517 Stalagu XI B Fallingbostel z nieustaloną liczbą francuskich jeńców wojennych. „Akku” jako pierwszy hanowerski zakład produkcji zbrojeniowej wykorzystuje niewolniczą, przynoszącej zyski SS pracę więźniów obozów koncentracyjnych. Już w marcu 1943 roku obyły się rozmowy i podpisano umowę pomiędzy kierownictwem „Akku”, wydziałem gospodarczym SS i komendanturą obozu koncentracyjnego Neuengamme. Ustalono ilość więźniów, kompetencje, obowiązki i podział zysków. Początkowo zaplanowano 500 więźniów za których pracę macierzysty obóz (SS) miał otrzymywać 6 RM (Reichsmark) za 12 godzinny dzień pracy siły fachowej i 4 RM za prace pomocnicze. Zaplanowano budowę baraków obozowych na 1 000 więźniów. Obóz Koncentracyjny Neuengamme zapewniał oddział wartowniczy SS, ubrania robocze, środki ochrony, wyżywienie i opiekę medyczną. Zapobiegliwie, na podstawie „zebranych doświadczeń” umowa przewidywała „wymianę” (powrót do macierzystego obozu, równający się w większości z wyrokiem śmierci) wyczerpanych i niezdolnych do dalszej pracy więźniów. Również na podstawie „zebranych doświadczeń” określono przewidywaną miesięczną liczbę niezdolnych do dalszej pracy na 80.

17 lipca 1943 roku z przybyciem pierwszego transportu więźniów z obozu koncentracyjnego Neuengamme powstaje na terenie zakładów, KZ Stöcken. W oddalonym o 100 m. od zakładu „Akku”, ogrodzonym kolczastym drutem i niekompletnych jeszcze barakach umieszczono więźniów z 9 krajów, Belgii, Czechosłowacji, Danii, Francji, Grecji, Niemiec, Polski, Włoch i Związku Radzieckiego. Obóz z halami produkcyjnymi łączyło bezpośrednie przejście tz. „śluza” którą udawali się na 12 godzinną zmianę więźniowie. Pracowali w odlewni ołowiu gdzie z braku jakichkolwiek (wcześniej przewidzianych w umowie) środków ochrony, poza morderczym tempem pracy, karami bicia i „normalnego” codziennego bicia, narażeni byli na zatrucie ołowiem. Miesiącami nie zmieniane ubrania (”pasiaki”), z warstwą pyłu ołowianego przenoszonego do baraków obozowych dopełniało swego niszczącego dzieła. Drugim oddziałem był oddział gdzie wykonywano obudowy akumulatorów ze sztucznego tworzywa. W szkodliwych oparach chemicznych, źle odżywiani, wyczerpani pracą i chorobami, poganiani i bici przez niemieckich kapo i majstrów ulegli zwłaszcza na nocnej zmianie ciężkim i często śmiertelnym wypadkom przy pracy, min. z powodu wyczerpania i choroby, spowolnionej reakcji spowodowanym ciągłym niedożywieniem (braku białka), był wciągany między gumowe walce do produkcji sztucznego tworzywa. Śmiertelność w KZ Stöcken była w porównaniu z innymi hanowerskimi obozami bardzo wysoka (więcej ofiar zanotowano w KZ Ahlem), zmarłych w okresie istnienia obozu grzebano na cmentarzu Seelhorst. W cmentarnym registrze pochówków zanotowano 201 więźniów KZ Stöcken, jako przyczyny śmierci występuje najczęściej niewystarczające wyżywienie (Unterernährung), wypadki przy pracy i znęcania się nad więźniem (Mißhandlungen). Zanotowano też minimum 8 egzekucji wykonanych przez SS lub „zastrzelony w czasie ucieczki”. Do liczby ofiar tego obozu dochodzi nieznana liczba ofiar śmiertelnych „wymienionych” jako niezdolny do dalszej pracy i odnotowanych „zmarł w obozie głównym Neuengamme”.

Jak i inne hanowerskie filie KZ Neuengamme, obóz „Akku” został 6-7 kwietnia 1945 roku ewaluowany w marszu śmierci do Bergen–Belsen. W obozie pozostawiono 600 chorych, wyczerpanych niezdolnych do marszu więźniów. Przed nieuchronnym zbliżaniem się oddziałów alianckich, kierownictwo „Akku” nie chcąc pozostawić jeszcze żywych świadków zbrodni, podstawia pociąg składający się z wagonów towarowych i 8 kwietnia 1945 roku wysyła więźniów w kierunku Bergen-Belsen. Pociąg wyrusza o 5 rano, przez Gifhorn, Wolfsburg dociera następnego dnia wcześnie rano do Mieste (obecnie miejscowość położona w Saksonii Anhalt). 60-65 więźniów pozbawionych jedzenia i przede wszystkim wody umiera w czasie transportu. Poza pociągiem z Hanoweru do Mieste dotarły jeszcze inne transporty więźniów z KZ „Dora” położonego w górach Harzu i innych filii obozu koncentracyjnego Neuengamme. Po dwóch dniach postoju, zamkniętych w wagonach towarowych z powodu zniszczonych bombardowaniem torów, pozostałych przy życiu, w 5 kolumnach pognano 35 kilometrowym marszem śmierci w kierunku Gardelegen. Wieczorem 13 kwietnia 1945 roku kolumna dociera do położonej o 2 km. od Gardelegen miejscowości Isenschnibbe, więźniowie zostają umieszczeni w stojącej w polu stodole. O godzinie 19 ostatni z 1016 więźniowie zostają wprowadzeni do stodoły, której klepisko było zaścielone słomą i pachniało na benzyną. Po zamknięciu wszystkich drzwi, wartownicy SS podpalają słomę, rozstawieni wkoło otwierają morderczy ogień z broni maszynowej do próbujących ratować się więźniów. Pomimo dokładnie zaplanowanej zbrodni, około 20 zdołało przeżyć uciekając w różnych kierunkach przed kulami SS-manów. Pozostali zginęli trafieni kulą lub w strasznych mękach spaleni żywcem w stodole. Katem i wykonawcą rozkazu dowódcy SS Heinricha Himmlera, który kazał mordować świadków własnej zbrodni, był szef partii NSDAP okręgu Gardelingen SS-Obersturmfürer Gerhard Thiele. Po dokonanym morderstwie zacierano ślady zbrodni. SS ,SA, Volkssturm i Hitlerjugend, zwłoki spalonych i zastrzelonych próbowało grzebać w masowym grobie. Kilkanaście godzin później zbrodnia została odkryta przez oddziały armii amerykańskiej. Główny sprawca mordu, 35 letni wtedy Gerhard Thiele ucieka przebrany w mundur porucznika Wehrmachtu zaopatrzony wcześniej w sfałszowane dokumenty na inne nazwisko i biografię. Po krótkiej niewoli amerykańskiej, zwolniony 30 stycznia 1946 roku ukrywał się skutecznie do końca życia w Niemczech zachodnich. Początkowo w Berlinie zachodnim, później do 1951 roku w brytyjskiej strefie okupacyjnej, przy pomocy będących na wolności byłych towarzyszy z SS jako handlarz i aktor w Bochum. Do emerytury w 1974 roku pracował w jednej z firm pracujących na potrzeby terenów targowych w Düsseldorfie. Pomimo prowadzonego śledztwa, dowodów zbrodni, przesłuchania dziesiątków świadków, nie doprowadzono do jego aresztowania. W 1956 roku jego żona mieszkająca od zakończenia wojny w Magdeburgu, staje się obiektem zainteresowania tajnej policji DDR (Stasi), gdy usiłowała sprzedać zachodnie marki w imieniu jej męża, którego niby już w 1952 roku chciała uznać za zaginionego aby uzyskać rozwód, nigdy jednak nie wystąpiła z takim wnioskiem do sądu. Thiele został odkryty przez agentów Stasi, szantażowany, współpracujący i chroniony. Około 1997 roku, Kripo (Policja kryminalna) w Magdeburgu otrzymała informację o śmierci Gerharda Thiele, przeżywszy o 49 lat swoje ofiary zmarł 30 czerwca 1994 roku w Düsseldorf. Aby zatrzeć wszelkie ślady, ciało zostało spalone w krematorium a prochy rozsypane w morzu bałtyckim. Zbrodniarz nie żyje, na szczęście wiedza o zbrodni nie umarła wraz z nim, na miejscu masowego mordu istnieje dzisiaj miejsce pamięci. Pozostaje pytanie, dlaczego nie udało się mordercy aresztować i postawić przed sądem, kto i za jaką cenę chronił go przed procesem.

KZ Stöcken pochłoną 403 udokumentowane ofiary, w tym minimum 48 znanych imienne Polaków. 201 zmarłych w czasie istnienia obozu, 161 zmarłych, przewiezionych na cmentarz Seelhorst po ewakuacji obozu, 41 pochowanych na terenie obozu w masowym grobie ofiar bombardowania zakładów „Akku” jesienią 1944 roku, ekshumowanych i przeniesionych na cmentarz Seelhorst w sierpniu 1946 roku.

W połowie lat 50 tych zostają rozebrane baraki obozowe, teren pozostaje niezabudowany. Dopiero w 1978 Zarząd miasta Hannover upamiętnia KZ Stöcken metalową tablicą położoną na niskim betonowym fundamencie. Mało widoczna z ulicy, często „znikająca” pod rosnącą trawą i zielskiem. Opiekę i żądaniem o godniejsze upamiętnienie przejmuje młodzież z parafii w Marienwerder, młodzi z SDAJ (Sozialistische Deutsche Arbeiterjugend) i VVN-Bund Antifaschisten (Związek byłych więźniów reżimu nacjonalistycznego i organizacje antyfaszystowskie) i Dom Kultury dzielnicy Stöcken. W rocznicę zakończenia II wojny światowej, powstania obozu i jego ewakuacji odbywały się uroczystości upamiętniające. W 1984 roku powstają 4 projekty upamiętnienia, od 7 maja 1987 roku istnieje upamiętnienie w postaci rzeźby autorstwa Hansa-Jürgena Breusta usytuowane przy skrzyżowaniu Garbsener Landstraße i Auf der Horst.


KZ Limmer

: Upamiętnienie KZ Limmer

W 1987 roku została odsłonięta ufundowana przez władze miasta tablica upamiętniająca KZ Limmer. Metalowa tablica na betonowym postumencie, dzisiaj trochę na „uboczu” znajduje się na miejscu byłego obozu na rogu ulic Sackmannstaße i Stockhardweg.

Tekst w języku niemieckim z tablicy upamiętniającej obóz Limmer:

AN DIESER STELLE BEFAND SICH VON JUNI 1944 BIS APRIL 1945 DAS KZ LIMMER, EIN AUSSENLAGER DES KONZENTRACJONSLAGER NEUENGAMME
VIELE HUNDERT FRAUEN - VOR ALLEM FRANZÖSISCHER, SOWIETISCHER UND POLNISCHER NATIONALITÄT - WURDEN HIER UNTER UNMENSCHLICHEN VERHÄLTNISSEN IN BARAKEN GEFANGENGEHALTEN UND VON DEN DAMALS VERANTWORTLICHEN ZUR KRIEGSPRODUKTION IM BENACHBARTEN CONTINENTAL GUMMIWERK UND IN DEN BRINKER EISENWERKEN GEZWUNGEN
HERVORZUHEBEN SIND DIE SOLIDARITÄT DER FRAUEN UNTEREINANDER, DIE ANTEILNAHME DER DEUTSCHEN ARBEITERINNEN UND DER MUTIGE WIDERSTAND GEGEN UNERTRÄGLICHE PRÄMIEN- UND ARBEITSBEDINGUNGEN
KURZ VOR KRIEGSENDE WURDEN DIE FRAUEN ZUSAMMEN MIT HÄFTLINGEN AUS ANDEREN HANNOVERSCHEN KONZENTRATIONSLAGERN NACH BERGEN-BELSEN GETRIEBEN DAS SCHCKSAL DER MEISTEN BLIEB UNGEKLÄRT.

W tym miejscu znajdował się od czerwca 1944 roku do kwietnia 1945 roku KZ Limmer, filia obozu koncentracyjnego Neuengamme. Kilkaset kobiet, przede wszystkim z Francji, Rosji i Polski były w nieludzkich warunkach więzione w barakach i zmuszane przez wtedy odpowiedzialne władze do pracy przy produkcji zbrojeniowej w sąsiednim zakładzie wyrobów gumowych Continental i zakładach wyrobów metalowych w dzielnicy Brink. Należy podkreślić solidarność pomiędzy kobietami, współczucie niemieckich robotnic cywilnych dla więźniarek, ich odważny opór przeciw niesprawiedliwym warunkom pracy i płacy. Krótko przed końcem wojny więzione kobiety wraz z więźniami innych obozów hanowerskich zostały popędzone do obozu koncentracyjnego KZ Bergen-Belsen. W większości dalsze losy tych kobiet są nieznane

Pierwszy transport 250 kobiet więźniarek przybył w czerwcu 1944 roku z kobiecego obozu koncentracyjnego Ravensbrück i filii KZ Salzgitter-Watenstedt. Umieszczone zostały w bezpośredniej bliskości zakładów Continental w barakach które miesiąc wcześniej zostały postawione w tym celu. W nieludzkich warunkach, w dwuzmianowym 12-to godzinnym akordowym systemie, pracowały w ramach powstałego nowego programu zbrojeniowego przy produkcji masek przeciwgazowych. Nowy program zbrojeniowy powstał w połowie 1944 roku w obawie przed alianckim atakiem gazowym. Z dużym prawdopodobieństwem można przypuszczać że wyprodukowane maski nie były planowane dla tych którzy je wytwarzali. W pierwszych dniach stycznia do obozu zostało przeniesionych około 500 kobiet, przede wszystkim Polek ze zbombardowanego 6 stycznia zakładów metalowych w dzielnicy Brink i KZ Brink-Hafen. Nadal musiały pracować między innymi przy usuwaniu skutków bombardowania i dalszej produkcji, pokonując codziennie przeważnie pieszo ok. 10 km do miejsca pracy i po 12-to godzinnej zmianie do obozu. W ostatnich miesiącach istnienia obozu przewidzianego na około 500 kobiet więźniarek, przebywało ponad 1 000 kobiet. Krótko przed wkroczeniem wyzwoleńczych oddziałów Armii USA, obóz został ewakuowany i w pieszym marszu skierowany do KZ Bergen-Belsen. 10 kwietnia 1945 roku, pozostawione w obozie chore i nienadające się do pieszego marszu więźniarki zostały wyzwolone przez oddziały armii amerykańskiej.


KZ Misburg

: Upamiętnienie przy Hannoversche Straße

HIER befand sich von Juni 1944 bis April 1945 das Aussenlager MISBURG des Konzentationslagers NEUENGAMME

Menschen aus vielen Nationen sind unter der Naziherrschft die sie aus freiem Willen bekämpft haten hierher deportiert worden. An diesem Ort sind sie der slimmstem Entrechtung und körpelichen Gewalt ausgesetzt gewesen sie wurden zu Aufräumngsarbeiten in einer Erdölraffinerie gezwungen die durch die alliierten Luftangrife zerstört worden war. Eine grosse Zahl von ihnen ist vor Erschöpfung und unter den Schlägen gestorben.

WIR WOLLEN NIE VERGESEN dass sie ihr Leben für den FRIEDEN und die FREIHEIT im Geist der MENSCHENRECHTE geopfert haben.

Tutaj, od czerwca 1944 roku do kwietnia 1945 roku znajdowała sią filia obozu koncentracyjnego Neuengamme, Misburg.

W to miejsce, wbrew ich woli, Reżim Nacjonalistyczny deportował obywateli wielu krajów. W tym miejscu, pozbawieni wszelkich praw, poddani cielesnej przemocy, zmuszeni do pracy przy usuwaniu skutków bombardowań alianckich rafinerii ropy naftowej.

Duża część z nich poniosła śmierć na wskutek bicia i wyczerpania.

Nie zapomnimy że poświęcili życie dla pokoju, wolności i praw człowieka.

W celu ponownego uruchomienia produkcji rafinerii ropy naftowej należącej do firmy Deurag-Nerag, praktycznie całkowicie zniszczonej w alianckich nalotach bombowych w maju i czerwcu 1944 roku, powstaje kolejna hanowerska filia obozu koncentracyjnego Neuengamme, KZ Misburg. Pierwsza grupa 500 więźniów przybywa 26 czerwca 1944 roku, następnych 5 00 z Neuengamme i 200 z obozu koncentracyjnego Buchenwald. Największą narodowościowo grupę stanowili Rosjanie, w tym również jeńcy wojenni, Polacy, Francuzi, Belgowie, Duńczycy, Holendrzy i niemieccy więźniowie polityczni. Kierownictwo rafinerii, która powstała w ramach projektu „Mineralöisicherungsplan” (zabezpieczenie produkcji wyrobów naftowych) natychmiast, bez jakichkolwiek przygotowań na przybycie więźniów, zapędziła ich do morderczej pracy. Początkowo po 12 godzinnej pracy, więźniowie kopali na miejscu przewidzianym na obóz zagłębienia w ziemi które służyły im za schronienie, odpoczynek i miejsce do spania. Później zostało postawionych 4 namioty wojskowe (Wehrmachtzelte) w którym musiało pomieścić się do 1 600 więźniów. Jesienią postawiono 4 drewniane Baraki, i inne pomieszczenia jak kuchnia, izba chorych (Krankenevier), umywalnia-pralnia, toalety. Poza ogrodzeniem znajdowała się komendantura i baraki oddziału wartowniczego. Obóz posiadał też 2 wykopane przez więźniów rowy do ochrony przed odłamkami z czasie bombardowań.

Obóz został podzielony na komanda pracy, największe składające się z jeńców wojennych (Reichsbahn-Kommando) pracowało przy naprawie i uszkodzonej sieci kolejowej w rafinerii. Inne kopało rowy przeciwlotnicze dla niemieckiej załogi zakładów i wartowników, bez prawa korzystania z nich w czasie alarmu przeciwlotniczego. Najbardziej budzącym grozę była praca w komandzie Schrottverwertungskommando (odzyskiwanie złomu żelaznego), polegała przede wszystkim na usuwaniu zniszczeń i wyszukiwaniu i rozbrajaniu niewypałów po bombardowaniach na terenie rafinerii i Misburga. Po wyzwoleniu niemiecki więzień Heinrich Mehringer opiał miejsce pracy „Cały zakład składał się z rur i jeszcze raz z rur. Wściekać się w tym kłębowisku rur jeszcze na bomby burzące, nie można sobie tego obrazu więcej wyobrazić. Piekło składające się ze stali, żelaza i rur. I tutaj pracowali źle odżywiani więźniowie”. Przy braku odzieży ochronnej (rękawic ochronnych, prawidłowego obuwia, kasków) komando w którym było najwięcej ciężkich uszkodzeń ciała i wypadków śmiertelnych. Kilka mniejszych komand pracowało na potrzeby rafinerii poza obrębem obozu, dodatkowo po 12 godzinnej pracy mieli do pokonania około 5 kilometrów pieszo.

Obóz został rozwiązany 6 kwietnia 1945 roku. W marszu pieszym, okrężną drogą przez Müden/Örtze dociera do obozu koncentracyjnego Bergen-Belsen, 214 chorych i niezdolnych do marszu przewieziono transportem samochodowym firmy Deurag-Nerag również do Bergen-Belsen. Udokumentowana liczba śmiertelnych ofiar KZ Misburg wynosi 55, w tym 10 Polaków, 8 pochowanych na cmentarzu Seelhorst, 1 na cmentarzu Anderten, jeden znany z nazwiska w nieznanym miejscu. Do oficjalnej liczby ofiar tego obozu należy przyjąć nieznaną liczbę zmarłych, 600-800 ciężko chorych, niezdolnych do dalszej pracy, odesłanych w listopadzie 1944 roku do macierzystego obozu Neuengamme. Pomimo wcześniejszych zapewnień o upamiętnieniu KZ Misburg, dopiero w 1979 roku metalową tablicę umieszczono na ścianie kaplicy cmentarnej (Waldfriedhoh) w Misburgu. W 1984 roku, w czasie pokojowych marszów wielkanocnych, członkowie Związku Ofiar Reżimu Nazistowskiego, organizacji antyfaszystowskich i pokojowych umieścili prowizoryczną tablicę upamiętniającą w miejsci istnienia byłego KZ Misburg. Tablica została po kilku miesiącach usunięta przez nieznanych sprawców. W dniu 2 czerwca 1989 roku, z inicjatywy władz miejskich odsłonięto upamiętnienie w postaci pomnika artysty rzeźbiarza Eugene Dodeigne i tablicy upamiętniającej przy Hannoversche Straße.


KZ Ahlem

: Miejsce Pamięci KZ Ahlen w formie symbolicznego wejścia do podziemnej sztolni

Już w 1943 roku hanowerska fabryka opon i wyrobów gumowych „Continental“ poczyniła starania o przeniesienie produkcji zbrojeniowej (opony i części gumowe do samolotów) w bezpieczniejsze miejsca. W kwietniu 1944 roku w ramach ogólnoniemieckiego „Jägerprogramm“ przywódcy Rzeszy rozpoczynają przenoszenie produkcji samolotów i oprzyrządowania do nich pod ziemię. „Continental“ i „Maschinenfabrik Niedersachsen Hannover“ (MNH) otrzymują w ramach projektu zezwolenie na umieszczenie produkcji zbrojeniowej w nieczynnej już kopalni asfaltu mieszczące się w dzielnicy Ahlem. Przygotowania i kierownictwo projektu przejmuje SS. 7 września 1944 roku do „Continentaluu“, zakładów mieszczących się w dzielnicy Stöcken przybywa z obozu koncentracyjnego Oświęcim (Auschwitz) transport 1 000 więźniów wyselekcjonowanych ze zlikwidowanego Getta łódzkiego. Po dwumiesięcznej pracy w zakładzie Stöcken, pod koniec listopada do Alhlen zostaje wysłanych 100 więźniów stanowiących grupę mającą za zadanie przygotowanie obozu. 30 listopada obóz liczył już 850 więźniów. Nowa filia KZ Neuengamme zaczyna swoje mordercze istnienie.

: Tablica upamiętniająca KZ Ahlem

Tekst na tablicy upamiętniającej w języku niemieckim:

Das Konzentrationslager Ahlem, ein Aussenlager des KZ Neuengamme bei Hamburg befand sich 150 m östlich von diesem Mahnmal. Im November 1944 wurden ca. 1000 männliche Häftlinge überwiegend Juden aus Polen nach Ahlem gebracht und zum Ausbau der unterirdischen Asphaltstollen für die Kriegsindustrie gezwungen. Hinzu kamen in den folgenden Monaten weitere 500 Männer verschidener Nationen. Etwa 750 Häftlinge starben. Sie verhungerten, erfroren, erlagen Seuchen, härtester Arbeit und Folter oder wurden ermordet. Anfangs wurden die Toten im Krematorium auf dem Seelhorster Friedhof eingeaschert. Später wurden die Leichen dort in Massengräbern verscharrt. Angesichts des Herannhens alliierter Trupen lösten die SS das Lager am 6 April 1945 auf und trieben mehr als 600 Häftlinge auf einen Todesmasch in das KZ Bergen-Belsen. Ueber 200 kranke völig entkraftete Häftlinge bleiben im Lager zurück. Von ihnen starben 16 in den folgenden vier tagen. Die Ueberlebenden wurden am 10 April 1945 von amerikanischen Truppen befreit. 51 von ihnen starben noch nach der Befreiung an den Folgen der KZ-Haft,

Obóz koncentracyjny Ahlem, filia KZ Neuengamme koło Hamburga znajdował się 150 m na wschód od tego upamiętnienia. W listopadzie 1944 roku przetransportowano do Ahlem 1000 więźniów, w przeważającej liczbie żydów z Polski i zmuszonych do prac przy rozbudowie chodników kopalni asfaltu przewidzianych dla przemysłu zbrojeniowego. W następnych miesiącach doszło jeszcze 500 więźniów różnej narodowości. Około 750 z nich zmarło z powodu głodu, zamarznięcia, epidemii, cięŻkiej pracy i tortur lub zostali zamordowani. Początkowo zmarłych palono w krematorium cmentarza Seelhorst., później grzebano ich tam w masowych grobach. Na wskutek zbliżania się alianckich oddziałów 6 kwietnia 1945 roku SS rozwiązuje obóz i pędzi więcej niż 600 więźniów w marszu śmierci do KZ Bergen-Belsen. Ponad 200 chorych i całkowicie wycieńczonych więźniów pozostaje w obozie, 16 z nich umiera w następnych 4 dniach. Pozostali przy życiu zostają 10 kwietnia 1945 roku wyzwoleni przez oddziały armii amerykańskiej. 51 z nich umiera po wyzwoleniu na wskutek przebywania w obozie koncentracyjnym.

Baraki obozowe umieszczone na otwartej przestrzeni, ogrodzone drutem kolczastym, znajdowały się na północ od Harenberger Straße w pobliżu wejścia w podziemny system korytarzy i sztolni. Pomieszczenia na pobyt więźniów służyły wcześniej dla koni i były w fatalnym stanie technicznym. W zniszczonej szopie mieściła się „izba chorych“ (Krankenrevir) i „pralnia“. W małej kamiennej przybudówce znajdowała się toaleta i rynna służąca za umywalnię, jednak do końca istnienia obozu bez bieżącej wody.

Już przed przybyciem więźniów, pod ziemią pracowali rosyjscy jeńcy wojenni, robotnicy przymusowi z Rosji, Holandii i Włoch. Praca więźniów polegała na dalszym przygotowaniu podziemnych korytarzy do produkcji zbrojeniowej „Continentalu“ i MNH. Poszerzano wąskie i niskie, zalane wodą i szlamem korytarze i sztolnie. Przy pomocy młotów i kilofów przebijano przez skalne ściany dodatkowe przejścia i połączenia. Rozbitą skałę i ziemię wynoszono ręcznie na powierzchnię. Początkowo, jeszcze z udziałem rosyjskich jeńców wojennych, praca podzielona była na trzy ośmiogodzinne zmiany. Więźniowie żydzi wykonywali najcięższą pracę, przeważnie na nocnej zmianie. Po wycofaniu jeńców wojennych, praca wykonywana tylko przez więźniów przebiegała na dwie dwunastogodzinne zmiany. W obozie i miejscu pracy panował terror strażników SS i Kapo, kryminalistów przysłanych z KZ Neuengamme. Podnoszenie norm pracy, wielogodzinne apele w obozie, kary bicia za niewykonanie normy dziennej w postaci 15, 20, 50 a nawet 100 drewnianą lub gumową pałką zapełniały izbę chorych. Codzienny terror doprowadził wielu więźniów do samobójczej śmierci. Wg. zeznań jednego z byłych więźniów, około 20 więźniów zostało powieszonych w umywalni (Waschhaus) nazywanej „Celą kata“. W izbie chorych, nazywanej przez więźniów „Sterberevier“ (miejsce umierania), przy nie wystarczającym wyposażeniu pracowało 2 lekarzy więźniów. Po każdej zmianie przybywało około 100 – 120 wyczerpanych pracą, chorych lub z ciężkimi urazami więźniów. Jak zeznał po wyzwoleniu obozu lekarz więzień, przysłani lub przyniesieni na izbę chorych więźniowie nie mieli żadnej szansy na ratunek. Skutki wymierzania kary bicia i tak już wyczerpanych pracą więźniów były straszliwe, wewnętrzne wylewy krwi, wylewy krwi do mózgu, pęknięcia powłoki brzusznej powodowały śmierć w męczarniach. Zwłoki składano w stojącej obok izby chorych skrzyni na odpady do czasu przybycia jednego z hanowerskich zakładów pogrzebowych, przewożone na cmentarz Seelhorst, były palone w krematorium.

Po 6 tygodniach istnienia obozu, z 850 więźniów zmarło 204, nieznana liczba nie zdolnych do pracy została odesłana do obozu macierzystego Neuengamme, co równało się wyrokowi śmierci. Z KZ Neuengamme przybywają nowe transporty jeszcze zdolnych do pracy więźniów. W połowie stycznia 1945 roku transport 300-350 w większości Rosjan, też Polaków i Duńczyków. Wg. nie kompletnego rejestru zmarłych, w połowie marca odnotowano śmiertelne ofiary narodowości francuskiej, węgierskiej, holenderskiej i litewskiej. Ostatni transport 200-250 więźniów, przybył z filii KZ Neuengamme znajdującej się w Hildesheim.

6 kwietnia 1945 roku rozpoczęto ewakuację KZ Ahlem, około 600 więźniów wysłano w tzw. „marszu śmierci“ do obozu koncentracyjnego Bergen-Belsen. W zamkniętym i otoczonym ogrodzeniem z drutu kolczastego pod napięciem elektrycznym, pozostało 220-250 skazanych na powolną śmierć, chorych niezdolnych do marszu więźniów. Polak, jeden z dwóch lekarzy obozowych opisał wydarzenia ostatnich dni istnienia obozu, jeszcze nie wyzwolonego, ale już bez straży SS i Kapo. Wieczorem 6 kwietnia okoliczni mieszkańcy i członkowie Niemieckiego Czerwonego Krzyża przecinają ogrodzenie i dostarczają więźniom przez następne dni wodę i pożywienie. 16 więźniów umiera, 70 zostaje wywiezionych samochodem przez żołnierzy Wehrmachtu. Wkraczające 10 kwietnia 1945 roku oddziały Armii USA zastają w obozie 180 bardziej zmarłych niż żywych, więźniów pochodzenia żydowskiego. 51 z nich zmarło już po przewiezieniu do szpitala „Heidehaus“ w pobliskiej dzielnicy Stöcken.

Do 21 marca 1945 roku, do czasu gdy zmarłych wywożono do spalenia w krematorium, zanotowano minimum 281 ofiar. Po tej dacie, zmarłych w tym jak i innych hanowerskich filiach KZ Neuengamme grzebano w grobach masowych na cmentarzu Seelhorst. 750 ofiar obozu w Ahlem, spoczywa na cmentarzu Seelhorst (w tym 260 obywateli Polski), cmentarzu wojennym przy Maschsee-Nordufer i cmentarzu żydowskim w dzielnicy Bothfeld.

Obecnie na terenie byłego obozu znajduje się plantacja drzew owocowych i częściowo parking samochodowy terenów sportowych.


KZ Stöcken-Continental



Baraki KZ Stöcken znajdowały się na zachód od ulicy Stelinger Straße, obecnie w tym kierunku przed pierwszymi zabudowaniami zakładów wyrobów gumowych Continental, (foto po prawej stronie) istnieje elektrownia Stöcken (foto po lewej stronie).

We wrześniu 1944 roku w opróżnionym z robotników przymusowych obozie pracy na terenie fabryki wyrobów gumowych Continental powstaje kolejna filia obozu koncentracyjnego Neuengamme. Do baraków otoczonych 2 metrowym ogrodzeniem pod napięciem elektrycznym i pilnowanych przez oddział SS, przetransportowano 1 000 polskich żydów wyselekcjonowanych w obozie koncentracyjnym Auschwitz-Bierkenau (Oświencim-Brzezinka), pochodzących ze zlikwidowanego Ghetta w Łodzi. Prze kolejne 4 miesiące więźniowie pracowali na dwie 12 godzinne zmiany przy produkcji opon samochodowych i lotniczych. Przy minimalnym wyżywieniu, o 5 rano 80 gram chleba i gorzka kawa, o obiad o12 składał się z 1 litra cienkiej zupy bez tłuszczu i mięsa. Kolacja, 250 gram chleba i 15 gram margaryny. Raz w tygodniu 30 gram kiełbasy. Praca w wyjątkowo ciężkich warunkach w oparach szkodliwych gazów powstających przy produkcji opon. Braku opieki medycznej i leków, przy ciągłym poganianiu i biciu przy każdej okazji, 25 uderzeń gumową pałką było normą. Po wieczornym apelu, starszy obozu wywoływał z listy nazwiska więźniów których wpisywali na nią kapowie, głównym przewinieniem było nie wykonanie dziennej normy produkcyjnej. Normy nie byli w stanie wykonać najsłabsi, wycieńczeni więźniowie, kara bici kończyła się przeważnie ciężkimi obrażeniami ciała a nawet śmierci. W przeciągu 4 miesięcy zmarło w obozie 55 więźniów, pochowani zostali na cmentarz Seelhorst. Dalszych 85 niezdolnych do dalszej pracy, min. po ciężkich karnych pobiciach, odtransportowano na pewną śmierć do obozu koncentracyjnego Neuengamme. Pod koniec listopada obóz został zlikwidowany, więźniów przeniesiono do KZ Ahlem gdzie pracowali przy budowie podziemnych hal produkcyjnych przewidzianych nim. Dla fabryki wyrobów gumowych Continental. Do dzisiaj nie ma na terenie zakładów Continental upamiętnieni lub informacji o byłym KZ Stöcken-Continental.


KZ Brink-Hafen

: Upamiętnienie przy Hackethalstraße

Tekst w języku niemieckim w górnej części tablicy upamiętnienia:

AN DIESER STELLE BEFAND SICH DER EINGANG ZU EINEM FRAUENKONZENTRATIONSLAGER IM BEREICH DES BRINKER HAFENS.

AM 2. OKTOBER 1944 WURDEN DIE 500 ÜBER- WIEGEND POLNISCHEN UND RUSSISCHEN HÄFTLINGSFRAUEN AUS DEM KZ STUTTHOF HIERHER VERSCHLEPPT UND MUSSTEN ZWANGSARBEIT IN DER RÜSTUNGSINDUSTRIE BEI DEN BRINKER EISENWERKEN LEISTEN. DURCH EINEN LUFTANGRIFF AM 6. JANUAR 1945 VERBRANNTE EIN TEIL DER BARACKEN. ES ERFOLGTE DIE VERLEGUNG DER GEFANGENEN IN DAS FRAUENKONZENTRATIONSLAGER IN LIMMER.

AM 6. APRIL 1945 WURDEN SIE AUF DEN TODESMARSCH NACH BERGEN-BELSEN GETRIEBEN. DORT BEFREITEN DIE ALLIIERTEN DIE ÜBERLEBENDEN AM 15. APRIL 1945.

IM HEUTIGEN INDUSTRIEGEBIET BRINK-HAFEN BEFANDEN SICH WÄHREND DES ZWEITEN WELT- KRIEGES MEHRERE ZWANGSARBEITERLAGER. DIE DEPORTIERTEN ARBEITETEN UNTER ANDEREM BEI DEN FIRMEN BRINKER EISENWERKE, KRUPP STAHLBAU, HACKETHAL DRAHT- UND KABEL- WERKE UND H. WOHLENBERG.


W tym miejscu znajdowało się wejście do kobiecego obozu koncentracyjnego na portu w Brink.
2 października 1944 roku przetransportowano z obozu koncentracyjnego w Stuttow,w przeważającej liczbie Rosjanek i Polek, 500 kobiet więźniarek. Jako robotnice przymusowe pracowały w tutejszych zakładach metalowych. W czasie nalotu bombowego w dniu 6 stycznia 1945 roku zniszczeniu uległo część baraków. Więźniarki zostały przeniesione do kobiecego obozu KZ Limmer.
6 kwietnia 1945 roku w marszu śmierci zostały popędzone do KZ Bergen-Belsen, tam te które przeżyły zostały 15 kwietnia 1945 roku wyzwolony przez wojska alianckie.
Na dzisiejszym terenie przemysłowym Brink-Hafen znajdowało się w czasie wojny więcej obozów pracy przymusowej, deportowani pracowali między innymi w Brinker Eisenwerke, Krupp, Stahlbau, Hackethal Draht-und Kabelwerke i H. Wohlenberg.


Poniżej, tekst w siedmiu językach krajów więzionych tutaj kobiet. Tekst w języku polskim:

KU CZCI POMORDOWANYCH ROBOTNIKÓW PRZYMUSOWYCH I WIĘŹNIÓW OBOZÓW KONCENTRACYJNYCH

W większości, grupa 500 kobiet więźniarek przetransportowanych z KZ Stutthof, składała się z młodych w wieku 16-30 lat Polek. Były to uczestniczki Powstania Warszawskiego lub młode kobiety wypędzone z Warszawy po jego kapitulacji. Umieszczone zostały w barakach które znajdowały się dokładnie u styku dzisiejszej Hakrnthalstraße i Wohlenbergstraße, wcześniej zajmowanych przez rosyjskich robotników przymusowych. Baraki zostały otoczone płotem z drutu kolczastego i pilnowane przez uzbrojonych strażników. Na odizolowanych od reszty załogi, 2 taśmach produkcyjnych, pilnowane przez wartowniczki z SS, z jedną krótką przerwą na spożycie obiadu w hali produkcyjnej, pracowały na 12 godzinnych zmianach przy produkcji zbrojeniowej. Zakłady metalowe Brink specjalizowały się min. w remontach samolotów wojskowych i produkcji samolotowych części zamiennych. 6 stycznia 1945 roku zakłady metalowe zostały zbombardowane przez lotnictwo alianckie, wśród ofiar znalazła się Polka, Halina Paluch (Palusch) urodzona 03.06.1910, zmarła w szpitalu Ricklingen, pochowana na cmentarzu Seelhorst, w kwaterze ofiar hanowerskich obozów koncentracyjnych znajdującej się przy krematorium cmentarnym. Zniszczeniu uległy też baraki obozowe, więźniarki zostały przeniesione do KZ Limmer. Nadal musiały, po przebyciu 10 km w jedną stronę, przy zimowych temperaturach, pracować przy usuwaniu skutków bombardowania i dalszej produkcji zakładów metalowych Brink. 6 kwietnia wraz z kobietami obozu KZ Limmer zostały popędzone w „marszu śmierci” do obozu koncentracyjnego Bergen-Belsen.

Poza kobiecym obozem koncentracyjnym, na terenie przemysłowym Brink-Hafen znajdowało się jeszcze kilka cywilnych obozów pracy przymusowej. Tylko zakłady metalowe I i II zatrudniały przy remontach samolotów Me 109 około 1 000 robotników przymusowych z różnych krajów podbitej Europy.


KZ Mühlenberg

: Tablica upamiętniająca ofiary „KZ Mühlenberg

ZUR MAHNENDEN ERINERUNG AN DIE ZEIT NATIONALSOZJALISTISCHEN TERRORS, IN DER DIE MENSCHENRECHTE, DIE FREIHEIT UND DIE GERECH- TIGKEIT MISSACHTET WURDEN. HIER IN DER KZ-AUSSENSTELLE MÜHLENBERG WURDEN MENSCHEN WEGEN IHRER RASSE, IHRES GLAUBENS UND IH- RER WELTANSCHAUUNG VON DEN NATIONALSOZJALISTEN ERMORDET.

Ku ostrzeżeniu i pamięci czasu narodowosocjalistycznego terroru, czasu deptania praw człowieka, wolności i praworządności. Tutaj w Filii KZ Mühlenberg z powodu ich pochodzenia, religii i światopoglądu zostali przez narodowych socjalistów zamordowani.

Na początku 1945 roku powstaje ostania, 7 hanowerska filia obozu koncentracyjnego Neuengamme, w drewnianych barakach, wyodrębnionych z około 40 baraków największego w Hanowerze obozu pracy przymusowej znajdującego się przy Hamelner Chaussee, powstaje KZ Mühlenberg. Na ten cel przeznaczono10 baraków odgrodzonych od pozostałych dodatkowo drutem kolczastym z przepływającym prądem elektrycznym, okopanym rowem, pilnowany przez patrole piesze i obserwowane z wież strażniczych. Komendantura, oddział wartowniczy składający się z 5 SS-manów i około 40 starszych wiekiem żołnierzy Wehrmachtu, kuchnia i tzw. „Krankenrevir“ (izba chorych) zajmowały 4 baraki. W dalszych 4 umieszczono pierwszy, po 5 dniach podróży w wagonach towarowych, bez pożywienia i wody, przybyły 5 lutego 1945 roku transport 500 więźniów. Polacy, Francuzi, Holendrzy, Belgowie, Czesi i Węgrzy w większości pochodzenia żydowskiego byli więźniami obozu koncentracyjnego w Auschwitz (Oświęcim). Wyselekcjonowani do pracy w zakładach zbrojeniowych koncernu „Rheinmetal Borsing AG“ w Laurahütte (Siemianowice Śląskie) powiązanego z „Herman Göring Werke“ w Salzgitter należąc wspólnie do tzw. „Waffenblock“ produkujących min. uzbrojenie artyleryjskie. Pod koniec 1944 roku na wskutek zbliżającego się frontu wschodniego ewakuowano więźniów do obozu koncentracyjnego Mauthausen, ponownie podani selekcji, 500 z przeciętnym wiekiem 29 lat, rokujących jeszcze nadzieję na dobrą wydajność zostało wysłanych do Hanoweru. Przeznaczeni byli dla firmy „Hanomag“, wykonywali pracę w częściowo zniszczonych przez bombardowania halach nr. 4 i 5. Codzienna trasa z obozu do miejsca pracy i powrót, 12-to godzinna zmiana, w sumie 14-15 godzin dziennie zabierające resztki pozostałych sił. W przepełnionych i zimnych barakach, bez wystarczającego wyżywienia i opieki medycznej przebywało do125 więźniów. Poza głodem i zimnem terror strażników SS przybyłych wraz i komendantem z obozu koncentracyjnego Auschwitz (Oświęcim). W przeciwieństwie do strażników żołnierzy Wehrmachtu, przekonanych o porażce III Rzeszy, SS-mani wykazywali się wyjątkową brutalnością. Bez powodu lub za drobne wykroczenia (oddalenie się na kilka metrów od miejsca pracy, rozmowa z robotnikami przymusowymi, próba ogrzania się przy piecu itp.) karane było natychmiast lub po powrocie do obozu biciem. Kara kilkunastu do 50 uderzeń mokrą liną była codziennym widokiem dla więźniów stojących na wieczornym apelu.

Wieloletnie przebywanie w obozach koncentracyjnych, warunki panujące w KZ Mühlenberg, ciężka praca na rzecz przemysłu zbrojeniowego III Rzeszy spowodowały w przeciągu 6 tygodni minimum 79 ofiar śmiertelnych. Jest to liczba zarejestrowanych pochówków między 5 lutego a 25 marca 1945 roku na cmentarzu Seelhorst, po tej dacie nie grzebano zmarłych na tym cmentarzu. Ciała zmarłych składano pierwotnie w kostnicy obozu robotników przymusowych, następnie przetransportowano na nieznany cmentarz (prawdopodobnie żydowski cmentarz w dzielnicy Bothfeld) i pochowano w masowym grobie. Dalsze ofiary grzebano już na miejscu w wykopanym dole między barakami obozu.

6 kwietnia 1945 roku komendantura zarządza ewakuację obozu. 360 więźniów rusza w „marszu śmierci“ w kierunku oddalonego o około 60 km. obozu koncentracyjnego Bergen-Belsen. Już po kilku kilometrach zanotowano pierwsze ofiary „marszu śmierci“, kilkunastometrowe pozostanie za kolumną marszową oznaczało śmierć. W czasie 60 kilometrowego marszu zostało zastrzelonych 36 więźniów. W obozie pozostaje 110 chorych, niezdolnych do marszu więźniów, 50 zostaje prawie natychmiast zastrzelonych przez pozostałych w obozie SS-manów. Zostali pogrzebani w wcześniej przygotowanym dole między barakami. Pozostałych chorych przetransportowano następnego dnia samochodami do przepełnionego obozu Bergen-Belsen.

Po wyzwoleniu, byli więźniowie KZ Mühlenberg postawili na terenie obozu drewniany krzyż z napisem:

„Disses Kreuz bezeichnet den Fund von 150 Toten, erschossen am Befreiungstag von der Gestapo“

„Krzyż stoi na miejscu gdzie było pochowanych 150 więźniów rozstrzelanych w dniu wyzwolenia przez Gestapo”

Ofiary grzebane na terenie obozu zostały ekshumowane i 16 grudnia 1945 roku pochowane na cmentarzu Seelhorst. Dokładna liczba ofiar jest trudna do ustalenia, pod koniec istnienia obozu nie rejestrowano zmarłych, grzebano po prostu między barakami. 79 ofiar zarejestrowanych i pochowanych na cmentarzu Seelhorst, 150 ofiar masowych grobów na terenie obozu, do tego 36 ofiar „marszu śmierci“. Liczba 265 ofiar KZ Mühlenberg nie wydaje się być zawyżona.

W 1946 roku odbyły się 2 procesy, w pierwszym jeden z więźniów pełniący funkcję „Kapo“ któremu postawiono zarzut znęcania się nad więźniami został uniewinniony z braku wystarczających dowodów. W drugim, komendant obozu za rozstrzeliwanie więźniów w czasie ewakuacji obozu, skazany został na karę śmierci, wyrok wykonano w więzieniu w Hameln. Po długotrwałych przygotowaniach, w 1981 roku oskarżono 2 byłych wartowników, członków SS, zapadł 1 wyrok skazujący na 6 lat więzienia za 2 udowodnione mordy na więźniach i jedno uniewinnienie z postawionych zarzutów.

Baraki byłego KZ Mühlenberg służyły za obóz ewakuacyjny dla tzw. „Displaced persons“, od 1949 roku za obóz przejściowy dla tzw. „Flichtlinge“, Niemców przesiedlonych po ustaleniu nowych granic Niemiec.

W latach 60-tych baraki zostały wyburzone. Na ich miejscu koncern „Preussag“ wybudował biurowiec.

W 1978 roku z inicjatywy hanowerskiego urzędu miejskiego na terenie byłego KZ Mühlenberg umieszczono tablicę upamiętniającą. Przeniesioną w 1983 roku na bardziej odwiedzane i widoczne miejsce na postumencie przy ścianie kościoła (Dietrich-Bonhoeffer-Kirche) przy Mühlenberger Markt.


Plan cmentarza

: Stadt Hannover, plan cmentarza z czerwca 1992 roku

Ciemnoniebieskim kolorem zaznaczone wejście główne od Garkenburgstraße

Nr.1 Kwatera 18 i 19, ofiary pracy przymusowej, obozów koncentracyjnych i jenieckich, groby dzieci

Nr.2 Kwatera cywilnych ofiar bombardowań Hanoweru

Nr.3 Upamiętnienie i groby ofiar hanowerskich filii obozu koncentracyjnego Neuengamme

Nr.4 Upamiętnienie w miejscu egzekucji więźniów obozów Gestapo z Lahde i Ahlem

Nr.5 Holenderski cmentarz wojenny

Nr.6 Kwatera wojenna żołnierzy niemieckich

(…..)



Dane osobowe i informacje pochodzą z:

  • Volksbund Deutsche Kriegsgräberfürsorge e.V. Hannover
  • Netzwerk Erinerung + Zukunft in der Region Hannover




Hanower | Dolna Saksonia | do góry